Wycieczka na plażę do Strykowa - niedziela 21 maja
: 19 maja 2017, 12:08
Proponuje wycieczkę rekreacyjną do Strykowa, nad zalew. Nad zalew, żeby poleżakować na plaży i odpocząć przed powrotem. Dodatkowo mamy na miejscu bary i dyskont spożywczy, żeby się zregenerować.
Rekreacyjna bo tempo 10 km/h czyli wolniutko, czekamy na każdego, robimy postój jak potrzeba nawet co pół godziny.
Plan jest taki - start o 10.30 z miejscowości Nowosolna, z parkingu przed kościołem na tzw. skrzyżowaniu gwiaździstym (skrzyżowanie Brzezińskiej z Byszewską).
Dojazd do tego miejsca indywidualnie - rowerem, samochodem, autobusem - jak tam kto ma daleko i jak woli. Dlatego 10.30 - bo niektórzy pewnie będą chcieli dojechać rowerem.
Trasa: Nowosolna - Byszewy (zwiedzamy dworek w Byszewach) - Stare Skoszewy - Sierżnia - ul. Targową do Strykowa.
Ze 2-3 godzinki na d zalewem - jak tam będzie nam pasować i jak warunki pozwolą (czyli ręcznik plażowy w plecaku)
Potem jedziemy do rezerwatu Struga Dobieszkowska - tam przerwa na oglądanie.
Tu nie mam jeszcze koncepcji jak dojechać do Nowosolnej z powrotem ale na pewno są drogi wiejskie, a nie ruchliwe (chodzi o to, żeby nie wracać tą samą trasą).
Szczegóły do dogadania. Czy są jacyś chętni?
Rekreacyjna bo tempo 10 km/h czyli wolniutko, czekamy na każdego, robimy postój jak potrzeba nawet co pół godziny.
Plan jest taki - start o 10.30 z miejscowości Nowosolna, z parkingu przed kościołem na tzw. skrzyżowaniu gwiaździstym (skrzyżowanie Brzezińskiej z Byszewską).
Dojazd do tego miejsca indywidualnie - rowerem, samochodem, autobusem - jak tam kto ma daleko i jak woli. Dlatego 10.30 - bo niektórzy pewnie będą chcieli dojechać rowerem.
Trasa: Nowosolna - Byszewy (zwiedzamy dworek w Byszewach) - Stare Skoszewy - Sierżnia - ul. Targową do Strykowa.
Ze 2-3 godzinki na d zalewem - jak tam będzie nam pasować i jak warunki pozwolą (czyli ręcznik plażowy w plecaku)
Potem jedziemy do rezerwatu Struga Dobieszkowska - tam przerwa na oglądanie.
Tu nie mam jeszcze koncepcji jak dojechać do Nowosolnej z powrotem ale na pewno są drogi wiejskie, a nie ruchliwe (chodzi o to, żeby nie wracać tą samą trasą).
Szczegóły do dogadania. Czy są jacyś chętni?